Eko demakijaż twarzy – jak dbać o skórę bez użycia chemii?

Każda z nas marzy o skórze, która byłaby piękna naturalnie. Takiej, którą można pomalować, ale można zostawić sauté bez uczucia zażenowania czy niezręczności. Chciałybyśmy, żeby była oczyszczona, nawilżona i pełna blasku. Rozważasz może, zamiast mocnych detergentów przerzucić się na eko demakijaż, który będzie jednocześnie pielęgnował?

Co to znaczy eko? 

 Alternatyw do klasycznego żelu, pianki lub płynu micelarnego jest naprawdę wiele! Można przebierać w konsystencjach, fakturach, zapachach i tworzyć swoje ulubione rytuały urodowe. Dziś dzielimy się eko sposobami na usuwanie makijażu z nadzieją, że i Ty podzielisz się z nami swoimi ulubionymi patentami. No dobra, zaczynajmy! 

 Przede wszystkim musisz wiedzieć, że w kosmetykach nie da się uniknąć chemii, bo wszystko ma swój chemiczny skład. Mówiąc o kosmetykacheko” i „bez chemii” mamy zazwyczaj na myśli, że nie to silnie myjące detergenty, które pozostawią naszą twarz przesuszoną, podrażnioną, odartą z płaszcza hydrolipidowego. Czego więc szukamy? Naturalnych wyciągów z roślin, hydrolatów, glinek i składników spożywczych. Zobaczmy, jakie mamy opcje. 

 

PROSZKI DO DEMAKIJAŻU 

 Proszki do demakijażu naturalne i wygodne w transporcie. Polubią je dziewczyny podróżujące dużo samolotami, gdzie obowiązuje limit, jeśli chodzi o płyny, które możemy ze sobą przewozić. Ich kolejną zaletą jest mnogość zastosowań. Według obietnic producentów można zrobić z nich pastę myjącą, maskę, a nawet tonik. Ich składy zazwyczaj krótkie i bazują na glince (bingo! Dokładnie takiej samej, jak w maseczkach!), zmielonych płatkach owsianych, które mają działanie antyoksydacyjne, łagodzą podrażnienia skóry i zawierają saponiny, czyli naturalne środki myjące. Jako dodatki znajdziemy tu też często zmielone zioła, olejki eteryczne lub dodatki zapachowe. Proszek miesza się z mlekiem, hydrolatem lub po prostu wodą, do uzyskania gęstej pasty, którą następnie nakłada się na zwilżoną twarz. Przy odrobinie samozaparcia możesz sama zrobić taki kosmetyk. Wystarczy młynek do kawy i przykładowe składy podpatrzone u producentów, by stworzyć własną mieszankę do demakijażu, dopasowaną do twoich potrzeb. 

 

EKO KREMY DO ZMYWANIA MAKIJAŻU 

 To z kolei propozycja dla wielbicielek demakijażu na bazie olejków. Kremy zazwyczaj konsystencji czarnego mydła sprzedawanego w słoiczku. Zawierają one mieszanki naturalnych olejków, takich jak oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy itp. Oczywiście, żeby konsystencja była kremowa, trzeba zagęścić. Tu najczęściej pojawiają się masła np. kakaowe, Shea lub wosk pszczeli. Mogą pojawić się również ekstrakty i wyciągi z roślin i kompozycje zapachowe. Uważaj jednak, bo krem kremowi nierówny. Wiele marek ma w swoim asortymencie kremy, jednak te dostępne w klasycznych drogeriach zazwyczaj będą napakowane chemią. Pamiętaj też, że eko kremy do zmywania makijażu przeznaczone raczej dla skór suchych. Tłuste cery nie ucieszą się z pszczelego wosku i olejków w składzie! 

 

PASTA DO DEMAKIJAŻU 

 Właściwie działa na podobnej zasadzie jak proszek, ale dostajesz już w formie pasty i nie musisz z niczym rozcieńczać. Nadal bazuje na płatkach owsianych lub zmielonych migdałach, słoneczniku i glinkach. Dodatkiem będą olejki zapachowe i zapewne konserwanty, żeby taka pasta nie stała się pożywką dla mikroorganizmów, bakterii czy pleśni. Niektórzy bardzo sobie chwalą tego typu oczyszczanie, zwłaszcza jeśli pasty zawierają kawałki kwiatów np. lawendy lub gdy migdały, pestki czy płatki nie zbyt mocno zmielone, co pozwala jednocześnie delikatnie peelingować twarz. 

 

MYDŁO ALEPPO 

 Gdyby Melchior, Baltazar i Kacper byli kobietami, możecie być pewne, że któryś z nich niósłby w prezencie mydło Aleppo! Dlaczego? Bo jest ono niesamowicie dobre, pozbawione  SLS-ów  i parabenów, a bazuje na oliwie z oliwek i oleju laurowym w różnych stężeniach. To mydło nie pachnie może jak fiołki, ale jest stworzone do pielęgnacji cer tłustych, mieszanych i tych, które borykają się z zapychającymi się porami. Dogłębnie oczyszcza i przyspiesza gojenie ranek po niedoskonałościach. Olej laurowy ma działanie antyseptyczne, a oliwa natłuszczające. Jeśli twoja skóra jest sucha, wybierz mydło, które zawiera od 5% do 10% oleju laurowego. Cery mieszane i normalne polubią się z mydełkiem o zawartości oleju od 10% do 20%. Z mydła, które zawiera powyżej 20% oleju laurowego, najbardziej skorzystają posiadaczki cer tłustych, a powyżej 40% osoby z mocnym trądzikiem. Niestety mydło Aleppo działa mocno i potrafi wysuszać, dlatego rekomenduje się używanie go tylko raz dziennie i zaczynanie od najniższej zawartości oleju laurowego, stopniowo przechodząc na mydła o wyższej zawartości. I choć to mydełko jest naprawdę ekologiczne i naturalne, nie sposób nie wspomnieć, że absolutnie nie nadaje się do zmywania makijażu z okolic oczu! Jest ono zbyt podrażniające dla śluzówki, domywa pory, może złagodzić łojotok w sferze T, ale do zmycia tuszu do rzęs i eye-linera będziecie potrzebowały dedykowanego kosmetyku. Warto również wiedzieć, że im więcej oleju laurowego, tym większy efekt ściągający. Pamiętaj, by zawsze użyć toniku po stosowaniu mydła Aleppo. 

 

GLOV RĘKAWICA USUWAJĄCA MAKIJAŻ 

 Ha! To dopiero smaczek! Nie jest to przecież kosmetyk, a jednak jest to zdecydowanie ekologiczne rozwiązanie. Spodoba ci się, jeśli całym sercem jesteś za ideą #lesswaste. Sekretem działania rękawic i ściereczek myjących jest technologia włókien! Rozwiązania, nad którymi pracowaliśmy w naszych laboratoriach, pozwoliły nam stworzyć rękawice do każdego typu cery. Skóry tłuste potrzebują więcej złuszczania i efektu peelingującego. Mamy to! Skóry suche dla odmiany należy otoczyć troską i myć je delikatnym materiałem, niemal jak futerko puszystego króliczka. Odhaczone!  też skóry normalne, które nie potrzebują nadmiernej stymulacji, ani delikatnych zabiegów. Bingo! Mikrowłókna działają tym lepiej, im cieplejszą wodą je zmoczysz. Unikaj jednak wody gorącej, ta niepotrzebnie rozszerza naczynka na twarzy, a tego przecież nie chcemy. Ciepła woda, którą nasiąka GLOV, rozpuszcza makijaż i pomaga włóknom pochłonąć go bez pocierania skóry. GLOV usuwa makijaż ust, oczu, bazy, podkłady, cienie, bronzery, co tylko sobie wymarzysz. W dodatku używasz jednej rękawicy nawet do trzech miesięcy i… nie musisz używać żadnego żelu, płynu micelarnego, tonika, a peeling wystarczy robić sporadycznie, bo GLOV poprzez swoją budowę ma już funkcję pielęgnującą. To cudowna opcja dla podróżujących i tych, którym nie chce się bawić w wieloetapową pielęgnację wymagającą dużo wiedzy, pieniędzy oraz czasu. Po użyciu GLOV nie musisz już korzystać z kosmetyków przywracających pH skóry, bo GLOV go nie zmienia. Wystarczy, że wklepiesz krem i możesz iść słodko spać. 

A ty? Jaki sposób wybierasz? Wolisz chemię kosmetyczną czy jesteś fanką eko rozwiązań? Co w demakijażu jest dla ciebie najważniejsze. Umieramy z ciekawości, więc daj nam znać pod spodem. 

Rękawiczka do demakijażu cery mieszanej GLOV On-the-go

39.90 

Rękawica do demakijażu skóry suchej GLOV Dry Skin

49.90 

Rękawiczka do demakijażu skóry tłustej GLOV Oily Skin

49.90 

Zapisz się na listę!

Podaj adres e-mail

Zyskaj 10% rabatu na zakupy!